Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komatsu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komatsu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Komatsu, czyli hybrydy wśród koparek





Jak wynika z wspomnianej niedawno Yellow Table, Komatsu jest drugim światowym producentem maszyn budowlanych i z roku na rok dzielnie broni tej pozycji. Nie jest to jedyny powód, by zwrócić nań uwagę. Japończyk to nie tylko gigant, lecz także prekursor innowacji. W 2008 r. jako pierwszy rozpoczął seryjną produkcję koparek o napędzie hybrydowym, a w tym roku zaprezentował już trzecią generację tych pojazdów – HB215LC-2.

Japonia jest pionierem w sferze pojazdów z napędem hybrydowym. W 1997 r. rozpoczęła się bowiem seryjna produkcja pierwszego samochodu osobowego tego typu – Toyoty Prius. Na koparkę trzeba było zaś poczekać ponad 10 lat. 

Cóż to jest napęd hybrydowy? Jest to równoległe zastosowanie w jednym pojeździe dwóch rodzajów napędu, zazwyczaj silnika spalinowego i elektrycznego, które mogą pracować równocześnie lub na przemian w zależności od zapotrzebowania. Tym sposobem można osiągnąć mniejsze zużycie paliwa i emisję spalin.

Układ hybrydowy opiera się na optymalnym wykorzystaniu energii kinetycznej, która jest magazynowana jako energia elektryczna, a następnie wykorzystywana do wspomagania silnika spalinowego. W pojazdach, których praca wymaga częstego ruszania i zatrzymywania się (np. autobusach), magazynuje się w ten sposób część energii pochodzącej z hamowania. W koparkach zaś odzyskuje się energię powstającą podczas obrotu nadwozia. Oznacza to, że koparki hybrydowe są idealne np. do prac przeładunkowych i kopania w materiałach sypkich.

Komatsu nie jest już jedynym producentem hybryd. Koparki z takim napędem ma w asortymencie także Caterpillar, Hyundai i Takeuchi, a Liebherr może się pochwalić hybrydowymi samojezdnymi żurawiami portowymi.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Yellow Table 2014





Kto jest największym producentem maszyn budowlanych? Caterpillar, Komatsu i… co dalej? Odpowiedzi na to pytanie udziela raport Yellow Table 2014, sporządzany co roku przez KHL Group, międzynarodowego wydawcę czasopism budowlanych (m. in. International Construction), niestrudzenie dostarczającego informacji o światowym rynku ciężkiego sprzętu.

Yellow Table to ranking 50 największych producentów świata, tworzony na podstawie rocznych przychodów ze sprzedaży. Spójrzmy, jak wygląda pierwsza dziesiątka.

Pozycja
Producent
Kraj pochodzenia
Poprzedni rok
Zmiana
Sprzedaż w mld $
1
Caterpillar
USA
1
-
31
2
Komatsu
Japonia
2
-
17,6
3
Volvo Construction Equipment
Szwecja
4
+1
8,1
4
Hitachi Construction Machinery
Japonia
3
-1
8
5
Liebherr
Niemcy
7
+2
7,5
6
Terex
USA
8
+2
7
7
Zoomlion
Chiny
6
-1
6
8
Sany
Chiny
5
-3
6
9
John Deere
USA
9
-
5,9
10
Doosan Infracore
Korea
10
-
5,2

Nie jest zapewne niespodzianką, że pierwsze dwa miejsca zajmuje Caterpillar i Komatsu – ten stan rzeczy utrzymuje się już od kilkunastu lat. Na trzecim i czwartym miejscu jest Volvo CE i Hitachi Construction Machinery, które po raz kolejny zamieniły się miejscami. Po nich następuje Liebherr, powracający na piąte miejsce po tym, jak w zeszłym roku spadł na siódme. O dwa miejsca awansował także Terex, obecnie na szóstym miejscu. Kolejne dwa miejsca przypadły Chińczykom – Zoomlion i Sany straciły nieco w porównaniu z zeszłym rokiem. Pierwszą dziesiątkę zamyka kojarzony raczej z rolnictwem John Deere oraz jedyna w czołówce marka koreańska – Doosan Infracore; pozostają one na tych pozycjach od roku.

Przez ostatnie trzy lata skład pierwszej dziesiątki się nie zmienia. Jedni producenci trwają na swoich pozycjach, inni zamieniają się miejscami, ale od 2012 r. nie pojawił się w tym towarzystwie nikt nowy.

Analitycy KHL podkreślają, że czołowa dziesiątka odnotowała w zeszłym roku 10-procentowy spadek sprzedaży – ze 186 do 163 mld dolarów. Za jedną z przyczyn tego zjawiska uznają pogorszenie koniunktury w światowym przemyśle górniczym, które wpłynęło na wszystkich producentów. Osobne problemy przeżywają też producenci azjatyccy. Spowolnienie gospodarcze, do którego doszło w Chinach, osłabiło pozycje prawie wszystkich producentów z tego kraju (oprócz Zoomliona i Sany także Chenggong, Liugong, Lonking, Sunward, XCMG i XGMA; obronną ręką wyszedł jedynie Shantui). Z kolei firmy japońskie pociągnął w dół spadek kursu jena o 22%. Przed spadkiem udało się uchronić Komatsu, natomiast Hitachi, Kobelco, Tadano i Furukawa odczuły zmiany bardziej boleśnie.